Hejka :)
Z okazji przygotowanego ostatnio przez mnie puree dyniowego a od dłuższego czasu chodzi za mną pomysł upieczenia ciasta dyniowego.
Ciasto tradycyjnie podawane podczas Halloween i Dnia Dziękczynienia zarówno w USA jak i w Kanadzie. Kruche ciasto pieczone w głębszym naczyniu żaroodpornym (zastąpiłam głębszą formą do tarty), wypełnione nadzieniem z pulpy dyniowej, śmietanki i przypraw. Bardzo delikatne, prawie jak pudding, o smaku jaki ciężko sobie wyobrazić bez wcześniejszego skosztowania :)
- 250 g mąki pszennej
- 150 g zimnego masła, pokrojonego na mniejsze kawałki
- 1szczypta soli
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- 1 jajko
- 1 łyżka zimnego mleka
Na stolnicę wysypujemy mąkę, robimy dołek, w którym umieszczamy
masło, sól, cukier i jajko. Dodane składniki zagniatamy razem, następnie
stopniowo dodajemy do nich mąkę, wyrabiając między palcami ciasto , jak na
kruszonkę.
Dodajemy mleko i zagniatamy na gładkie ciasto.
(Ciasto można również wyrobić w malakserze.)
Formujemy z niego
kulę, lekko spłaszczamy,owijamy folią i schładzamy w lodówce przez 30
minut.
Formę do Pumpkin pie (głębszą, żaroodporną) lub głęboką
formę do tarty o średnicy 24 cm smarujemy masłem, oprószamy mąką,
strzepując jej nadmiar. Schłodzone ciasto rozwałkowujemy na grubość 3 mm iwykładamy nim formę.
Na ciasto wykładamu papier do
pieczenia, następnie na papier wysypujemy kulki ceramiczne, które obciążą
ciasto (może być fasola, ryż).
Nagrzewamy piekarnik do 200ºC, stawiamy spód i podpiekamy przez 15
minut. Następnie formę wyjmujemy z piekarnika, usuwamy papier z obciążeniem,
wstawiamy z powrotem do piekarnika i pieczemy dodatkowe 5 - 10 minut, do
zrumienienia spodu. Wyjmujemy i lekko przestudzamy.
Nadzienie dyniowe:
- 2 szklanki dyniowego puree ( tutaj przepis: http://zuzpositively.blogspot.com/2015/10/dyniowe-puree.html)
- 1 szklanka śmietany kremówki 36%
- 2 jajka
- 1 żółtko
- 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
- 1/2 szklanki ciemnego
brązowego cukru lub 1/4 szklanki białego cukru
(ja i tak dodałam mniej by nie było zbyt słodkie) - szczypta soli
- zmielone przyprawy: 2 łyżeczki cynamonu, 1
łyżeczka imbiru, 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej, 1/4 łyżeczki
goździków, 1/4 łyżeczki kardamonu
(przyprawy możemy zastąpić 1,5 łyżki przyprawy do piernika)
Wszystkie składniki przekładamy do naczynia i roztrzepujemy przy pomocy ręcznej trzepaczki.
Płynne nadzienie (musi bardzo płynne) wylewamy na podpieczony wcześniej spód.
Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 220ºC i pieczemy przez 15
minut. Następnie temperaturę obniżamy do 180ºC i pieczemy dodatkowe 40 - 50
minut.
Nadzienie mocno wyrośnie, by potem opaść do pierwotnego poziomu.
Wyjmujemy z piekarnika i lekko studzimy.
Schładzamy w lodówce, najlepiej przez noc.
Polecam podawanie z bitą śmietaną.
Mam nadzieję że się skusicie.
Smacznego :)
Zuza


Przepyszne :) Wiem, bo próbowałam (。♥‿♥。)
OdpowiedzUsuńPochlebiasz mi Natalio :)
OdpowiedzUsuń