Dziś postanowiłam wam odpowiedzieć na pytanie które ostatnio zadał mi tata "co ci dało bycie Belieber".
Zastanawiam się już od kilku dni nad nim i odpowiedz nie jest prosta.
Zacznę może od tego że Bielieber zostałam jakoś w połowie 2010 roku, czyli już sporo czasu nim się interesuje. Chyba wszyscy moi znajomi wiedzą że kocham Justina i większości to nie przeszkadza.
![]() |
| Tak. To zdjęcie z ig Justina. |
Przeszłam " z nim" jego upadki i wzloty, nie zawsze było łatwo ale zawsze wiedziałam że da radę i się nie podda.
Ludzie w Polsce (oczywiście nie wszyscy) nie mają wiedzy na jego temat a inni twierdzą że jest złym człowiekiem, w tym (niestety) mój tata, wiele razy z jego strony padały przykre słowa na temat Justina, co naprawdę mnie raniło, potrafił mnie czasem wyśmiać mówiąc że wieże w kogoś, kogo nigdy nie spotkam. Tak naprawdę nie ma On pojęcia co "siedzi" w mojej głowie. Mama, pomimo naszych kłótni zawsze mnie wtedy wspierała.
Wracając do pytania, wiele nauczyłam się od Justina. Pokazał mi że pomimo co by się działo nie wolno się poddawać, oczywiście zawsze znajdą się ludzie którzy cię zgnębią i zdepczą, ale zawsze jest ten ktoś kto ci poda pomocną dłoń i cię wesprze. Justin nauczył mnie że trzeba wierzyć w marzenia bo to właśnie one są drogą do szczęścia i trzeba walczyć o ich spełnienie.
Wiem że pomimo wszystko Justin jest naprawdę dobrym człowiekiem i pomógł ogromniej ilości osób chodź nawet o tym nie wie. Wiem że nigdy się nie podda i nie przestanie wierzyć w to co robi i będzie robił wszystko tak świetnie tak jak teraz, bo "Sorry" jest naprawdę świetną piosenką w której się zakochałam.
Od kilku lat moim największym marzeniem jest spotkanie Justina, i mam ogromną nadzieje że to kiedyś nastąpi.
Zuza


Kochana wiara czyni cuda :) mam nadzieję, że Twoje marzenie się spełni :)
OdpowiedzUsuńbardzo dziękuje :)
UsuńJa pomimo tego, że nie jestem Belieber ani nie interesuję się jego życie to i tak sama jego osoba również mnie wiele nauczyła. Głównie tego samego co ty, po obejrzeniu filmu ''Never say never'' doszłam do wniosku, że marzenia są kluczem do szczęścia. Trzymam kciuki za spełnienie tego marzenia!
OdpowiedzUsuńhttp://magdalens-blog.blogspot.com/